Kategorie
Internet

Wady i Zalety Poczty Elektronicznej

Poczta elektroniczna ze względu na szybkość i wygodę komunikacji stała się bardzo popularnym i niezwykle przydatnym narzędziem internetowym. Obecnie pocztę elektroniczną posiada praktycznie każdy. Jest ona wymagana w większości rejestracji internetowych i nie tylko, coraz częściej trzeba także podać swój adres e – mail w świecie „rzeczywistym”. Jednak poczta elektroniczna ma zarówno swoje zalety jak i wady.

Zalety poczty elektronicznej:

  • Niewątpliwą zaletą jest to o czym wcześniej wspomniałem, czyli fakt, że poczta elektroniczna jest szybka w rozsyłaniu i odczytywaniu wiadomości oraz wygodna w użyciu. Można wysłać wiadomość na drugi koniec świata w kilka sekund i w kilka minut otrzymać odpowiedź, natomiast tradycyjnej poczcie zajęłoby to kilka tygodni, albo i dłużej;
  • Jest prosta w obsłudze, zwłaszcza jeśli ktoś wykorzystuje ją tylko do wysyłania i odczytywania wiadomości wszystko jest przejrzyste i łatwe w odbiorze;
  • Jest darmowa ( jedynie profesjonalne i rozbudowane o różne dodatkowe funkcje i usługi konta wymagają opłaty);
  • Poczta elektroniczna jest zawsze dostępna, dzięki mobilnym urządzeniom i internetowi, dzięki czemu w każdej chwili można odczytać i odpisać na wiadomość bez wychodzenia z domu;
  • Możliwość dodania załączników np. zdjęć, filmików itp. można w ten sposób przesyłać różne projekty czy inne dokumenty;
  • W zależności od interpretacji możliwość zachowania anonimowości można traktować jako wadę lub zaletę.

Wady Poczty elektronicznej:

  • Istnieje ryzyko włamania się na naszą pocztę elektroniczną, wówczas wszystkie nasze wiadomości dostaną się w obce ręce, jest to kłopotliwe, gdy ktoś w skrzynce posiada ważne hasła itp.;
  • Brak prądu lub Internetu uniemożliwia korzystanie z poczty;
  • Pocztą elektroniczną nie da się przesłać towarów w tym elemencie poczta tradycyjna wciąż jest niezastąpiona;
  • Wiadomości mogą zostać przechwycone lub poprzez pomyłkę wysłane do kogoś innego wystarczy pomylić np. zero z literką O;
  • Możliwość zainfekowania komputera różnymi wirusami przesyłanymi w postaci załączników. W momencie otwarcia załącznika wirus zaczyna „niszczyć” system lub wykradać dane z komputera. Jest to wielka wada poczty elektronicznej, a antywirusy nie zawsze pomagają;
  • Różnego rodzaju spam, który nie jest niebezpieczny, ale denerwujący, zwłaszcza jeśli czeka się na ważną wiadomość, a trzeba się przebijać przez dziesiątki niepotrzebnych wiadomości, ponadto zapychają niepotrzebnie pamięć poczty;
  • Treści dla dorosłych mogą zostać odebrane przez dziecko w końcu osoba rozsyłająca nie wie kto odbierze wiadomość.

Poczta elektroniczna mimo wad jakie posiada jest bardzo przydatna w codziennym życiu i wielu ludzi nie wyobraża sobie funkcjonowania bez takiego udogodnienia. Pocztę elektroniczną jak każde inne narzędzie trzeba używać z głową inaczej może stać się nieprzydatna.

Kategorie
Internet

Fałszywy Sklep Internetowy Oszukał Ponad 1000 osób

Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi rozpracowali grupę oszustów, którzy oferowali w sklepie internetowym sprzęt elektroniczny. Przestępcy pobierali płatność od swoich klientów, lecz nie realizowali zamówień. Ofiarami działań oszustów jest przeszło 1000 osób, którzy narazili się na straty sięgające 500 tysięcy złotych.

Policjanci z łódzkiego Wydziału do Spraw Walki z Cyberprzestępczością otrzymali zawiadomienie o nieuczciwych praktykach sklepu internetowego 11 marca 2019 roku. Jego założyciele kusili klientów zakupem sprzętu elektronicznego w wyjątkowo okazyjnych cenach. Śledczy zajęli się wkrótce zbieraniem dowodów, aby możliwe było na ich podstawie postawienie zarzutów podejrzanym.

W wyniku dochodzenia zdołali ustalić, że w nielegalną działalność byli zaangażowani dwaj mężczyźni – w wieku 52 lat oraz 59 lat. Co ciekawe, obaj podejrzani to osoby bezdomne. W ramach prowadzonego przez policjantów dochodzenia udało się ustalić, że ofiarami przestępców jest co najmniej 700 osób. Zebrane do tej pory dowody wskazują jednak, że liczba poszkodowanych przekracza 1000 osób. Ofiary to osoby z różnych regionów Polski. Łódzcy funkcjonariusze są przekonani o tym, że w akcję przestępczą są zaangażowane jeszcze inne osoby. W związku z tym śledztwo jest kontynuowane. Zatrzymane osoby za tego typu oszustwa mogą trafić do więzienia na 10 lat. Komenda Wojewódzkiej Policji w Łodzi podjęła jednocześnie współpracę z prokuraturą. Jej owocem jest zablokowanie kwoty 750 tysięcy złotych na rachunkach bankowych oszustów.

Policjanci apelują o ostrożność

W związku z prowadzoną sprawą, funkcjonariusze apelują do obywateli o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas zakupów w internecie. Zachęcają, aby kupować jedynie za pośrednictwem tych platform, które są powszechnie znane i nie musimy obawiać się ich rzetelności. Apelują również o zachowanie szczególnej ostrożności za każdym razem, kiedy decydujemy się na przedpłatę za zakupy na konto sklepu. W opinii policjantów warto zwracać także uwagę na to, czy połączenie internetowe, z którego korzystamy jest bezpieczne. Przestrzegają zwłaszcza przed dokonywaniem zakupów w ogólnodostępnych sieciach – np. w restauracji czy kafejce internetowej. Zachęcają także, aby zawsze przed zakupem zapoznawać się z komentarzami i opiniami innych użytkowników sklepu.

Kategorie
Internet

Twoje elektroniczne ślady cię zdradzą

Sprytni pracodawcy śledzą życie prywatne kandydatów do pracy, dokonując analizy ich wypowiedzi w sieci. Efekt? Część kandydatów, nie może znaleźć pracy!

Teoretycznie sytuacja ta powinna ulec zmianie po wejściu rozporządzenia RODO, jednak jak można zaobserwować nie zawsze jest ono w 100% respektowane.

   Firmy doradztwa personalnego, szefowie firm oraz doradcy personalni – coraz częściej „przeczesują” Internet. Po co? Aby znaleźć informacje o prywatnym życiu kandydatów do pracy, kiedy przeprowadzają nabór nowych pracowników. I to dzięki Internetowi, mogą dowiedzieć się tego, czego nie dowiedzą się z rozmów kwalifikacyjnych. Co więcej, pole do działania, jest całkiem spore. Grupy dyskusyjne, portale społecznościowe, fora czy bazy użytkowników komunikatorów – to istna skarbnica wiedzy o ludziach. Ludzie plotkują, radzą się, dyskutują – pozostawiając po sobie mnóstwo elektronicznych śladów. Komunikaty idą w świat – a to sprawia, że osoba prywatna, nawet sobie tego nie uświadamiając, wystawia swoje życie prywatne, na widok publiczny.

KOSZTY NIEFRASOBLIWOŚCI

     Większość z nas, nie zdaje sobie sprawy z tego, że np. z kilkudziesięciu wypowiedzi zebranych na rozmaitych forach i grupach dyskusyjnych… można stworzyć coś, na kształt wstępnego profilu osobowościowego kandydata do pracy. A jeśli pracodawcy, dopisze choć odrobina szczęścia, to dowie się znacznie więcej. Na przykład – jakie  kandydat do pracy ma preferencje seksualne… Albo czy kandydat do pracy, nie jest czasem narkomanem. Albo, jakie ma problemy zdrowotne. Albo, co dzieje się w jego domu, czy też – jak układają mu się relacje z bliższą lub dalszą rodziną… Wystarczy tylko, wcielić się w rolę porucznika Kojaka i trochę poszperać. Wyobrażenie o tym, jakoby naszej starannie ukrywanej tożsamości, nic nie zagrażało – pryska jak bańka mydlana. Trochę wypowiedzi, naszych oraz naszych znajomych i prześwietlany anonimowy człowiek – przestaje nim być.

  Jeśli zatem szukasz pracy – albo już pracujesz i chcesz zmienić pracę – to zastanów się jakie informacje zamieszczasz w sieci! Możesz być prawie pewny, że przyszły pracodawca  to sprawdzi. Sprawę powinieneś potraktować tym bardziej serio, że „internetowe pisarstwo” może sprawić – iż nie otrzymasz wymarzonej pracy. Może też stać się tak, że od dawna wyczekiwany awans, przeleci ci koło nosa. Bo na przykład, na wyższe stanowisko, zostanie przyjęty ktoś z zewnątrz firmy…

GRZECHY GŁÓWNE                 

Jakie „grzechy” popełniają potencjalni pracownicy? Istnieją cztery, zasadnicze „grzechy główne”. A  mianowicie: po pierwsze – potencjalny pracodawca, definitywnie skreśli kandydata, jeśli ten będzie negatywnie wypowiadał się o swojej byłej pracy, kolegach i przełożonych. Obrzucanie byłego szefa błotem – np. na forum dyskusyjnym – to błąd niewybaczalny. Żaden szef bowiem, nie chce by jego firma, straciła reputację i dobre imię.   A tym samym, doszło do sytuacji w której klienci firmy, odwróciliby się od niej plecami. (Czytaj: spadłaby – na łeb, na szyję – sprzedaż i oczywiście zyski firmy). Po drugie – nie należy chwalić się kwalifikacjami lub doświadczeniem zawodowym, którego się nie ma. Gdy kandydat do pracy, chwali się praktyką zawodową której nie ma – to jego kandydatura, zostanie odrzucona niemal automatycznie. Kłamstwo bowiem, szybko wyjdzie na jaw. A do takiego kandydata, natychmiast przylgnie łatka, osoby nieprawdomównej. Po trzecie – pracodawcy nie chcą mieć nic wspólnego, z osobami chorymi np. na AIDS. Nie chcą też, zatrudniać narkomanów czy osób które siedziały w więzieniu. Znalezienie przez pracownika – pracodawcy, który chciałby zatrudnić osobę z bagażem negatywnych doświadczeń życiowych, graniczy z cudem. Nie dotyczy to jednak alkoholu. A zatem, nie należy chwalić się przynależnością, np. do TSA. To jest, do tajnego stowarzyszenia abstynentów! Bo osoba, która chwali się, że w ogóle… nie pije – może pracy w ogóle nie otrzymać! Picie alkoholu w firmie – a także poza nią, np. na wyjazdach integracyjnych – to przecież w wielu firmach, niemalże firmowa tradycja. Po czwarte – niektórzy pracodawcy, nie lubią gdy kandydatki do pracy, zamieszczają w Internecie swoje pikantne zdjęcia. Chodzi tutaj oczywiście, o zdjęcia, mniej lub bardziej rozebranych kobiet. Takie zdjęcia budzą niesmak. A szanse kandydatek na otrzymanie pracy, pikują w dół.

ZAKRES ZJAWISKA

     Zjawisko grzebania w prywatnym życiu potencjalnych pracowników, zatacza coraz szersze kręgi. Badania przeprowadzone przez portale biznesowe pokazują, że np. 7 lat temu – tylko 11% ankietowanych szefów firm, poszukiwało w internecie prywatnych danych o kandydatach do pracy. Natomiast 3 lata temu, już 23 % ankietowanych menedżerów naśladowało „Wielkiego Brata” i namiętnie śledziło prywatne życie potencjalnych pracowników. A dzisiaj… robi to ponad połowa szefów rozmaitych firm. Mało tego. Dzisiaj w Internecie, poszukuje się także informacji… o już zatrudnionych pracownikach. I robią to, nie tylko szefowie ale także współpracownicy. Po co, robią to współpracownicy? Aby znaleźć na swoich kolegów, jakiś haczyk. A następnie, przedstawić ich w niekorzystnym świetle. I dostać awans czy podwyżkę…

CO ROBIĆ?

   Nie da się ukryć, że wykorzystywanie informacji z prywatnego życia kandydatów do pracy oraz już zatrudnionych pracowników – to wkraczanie w sferę ich prywatności. Problem w tym, że wiele osób – zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Myślimy stereotypowo, że niska stopa bezrobocia (obecnie poniżej 6%) oraz nasze doświadczenie zawodowe, umiejętności i kwalifikacje – jeśli nawet nie zafascynują pracodawcy – to i tak, będzie on niejako zmuszony nas zatrudnić, bo na bezrybiu i rak rybą. Nic bardziej mylnego. Pracodawca, to dzisiaj w większości firma prywatna. A właściciel firmy, to doświadczony, stary wyga. I woli on, np. podnieść płace dotychczasowym pracownikom czy poszukać jednorazowych wykonawców projektu czy zlecenia w Internecie. Nic dziwnego zatem, że po wysłaniu dokumentów aplikacyjnych, zapada głucha cisza. Nic się nie dzieje… Od potencjalnego pracodawcy, nie otrzymujemy żadnej odpowiedzi. Mieliśmy nadzieję, na szybkie otrzymanie zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, ale wszystko spaliło na panewce! Przeżywamy potężny stres i totalne rozczarowanie. A w głowie, pojawiają się pytania… Dlaczego, nikt do nas nie zadzwonił? Dlaczego, nikt nie zaprosił nas na rozmowę kwalifikacyjną? Dlaczego, nie otrzymaliśmy pracy? Niestety, poprzez naszą niefrasobliwość czy naszą nieostrożność, niewidzialna ręka Internetu, może zniweczyć wiele naszych planów zawodowych. Dlatego też, należy być szczególnie ostrożnym i uważać na swoje internetowe wypowiedzi.